Zabrzańscy policjanci ostrzegają przed oszustami, którzy podszywając się pod policjantów wyłudzają pieniądze. Wczoraj oszuści zadzwonili do mieszkanki Zabrza i prowadząc rozmowę telefoniczną skłonili ja do wypłacenia z dwóch banków oszczędności całego życia. Następnie kobieta koperty z pieniędzmi wrzuciła do kosza na śmieci w centrum miasta. Dopiero po kilku godzinach zawiadomiła policję.

Do zdarzenia doszło wczoraj w centrum miasta. Do 63-letniej kobiety zadzwonił „policjant” informując, że pracownicy jej banku kradną pieniądze z kont klientów. Kobieta została poinformowana, że jej pieniądze też są zagrożone i jak najszybciej musi je wypłacić. Mężczyzna przez telefon kazał kobiecie pojechać do pierwszego banku i wypłacić gotówkę, a następnie kopertę z pieniędzmi wrzucić do kosza na śmieci w centrum miasta. Później polecił jej pojechać do drugiego banku, wypłacić pieniądze i znowu wrzucić je do kosza na śmieci. W ten sposób kobieta straciła oszczędności swojego życia, a oszuści zbiegli z gotówka. Dopiero po kilku godzinach mąż kobiety zgłosił na policję, że żona została oszukana.

Zabrzańscy policjanci ostrzegają przed osobami, które podszywając się pod policjantów, prokuratorów, członków rodziny albo pracowników różnych instytucji, usiłują wyłudzić pieniądze. Niestety, bardzo często się zdarza, że ufając oszustowi pokrzywdzeni nie tylko tracą oszczędności swojego życia, ale chcąc pomóc najbliższym, zaciągają nawet kredyty.

Z policyjnych informacji wynika, że coraz więcej osób jest świadomych zagrożenia. Dzięki temu często przestępcom nie udaje się oszukać kolejnych osób, do których telefonują oszuści, próbujący wyłudzić pieniądze.

Pamiętajmy, że zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi. Oszuści wykorzystują ufność oraz dobre serce osób, które nie potrafią odmówić pomocy w trudnej sytuacji. Niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, od dawno niewidzianych wnuków, siostrzenic czy kuzynów nie muszą zakończyć się naszą finansową porażką, jeżeli będziemy przestrzegać kilku podstawowych zasad, o które apelujemy:

Jak nie dać się oszukać?

  • dzwoni telefon
  • ktoś mówi, że jest policjantem i zagrożone są Twoje pieniądze w banku lub Twoim krewnym coś się wydarzyło: wypadek, choroba
  • rozmówca się rozłącza, a za chwilę telefon dzwoni ponownie
  • ktoś mówi, że trwa akcja policyjna, która pozwoli zatrzymać oszustów…
  • pada prośba o zachowanie wszystkiego w tajemnicy
  • pilnie potrzebne są pieniądze lub wartościowe rzeczy, jeśli nie masz pieniędzy, pada prośba o zaciągnięcie kredytu
  • rozmówca prosi Cię o przekazanie pieniędzy wskazanej osobie, pozostawienie ich w umówionym miejscu lub wykonanie przelewu

Pomogłaś/eś, przekazałaś/eś pieniądze, czekasz…

Uspokoiłaś/eś się, dopiero teraz dzwonisz do wnuczka, na policję … już wiesz, że dałaś/eś się oszukać… Straciłaś/eś wszystkie swoje oszczędności!

Nie musiało się tak stać. Bądź ostrożna/y, pamiętaj:

  • jeżeli rozmówca proponuje Ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 - zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę
  • Policja nigdy w takich lub podobnych sytuacjach nie prosi o przekazanie pieniędzy
  • nie działaj pochopnie pod presja czasu
  • po rozmowie zadzwoń do kogoś bliskiego na znany Ci numer telefonu, by opowiedzieć o zdarzeniu – nie może być ono tajemnicą
  • jeśli nie możesz skontaktować się z najbliższymi, niezwłocznie powiadom policję o takim zdarzeniu, dzwoniąc pod numer 112

Nie dajmy przestępcom szansy! Nie pozwólmy, aby zabrali oszczędności życia! Na Państwa sygnały policjanci czekają przez całą dobę. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że nie jest to członek rodziny, czy prawdziwy funkcjonariusz tylko oszust lub w chwili, gdy telefonująca osoba postępuje w podany powyżej sposób PROSIMY O NATYCHMIASTOWE POWIADOMIENIE POLICJI.