Dzielnicowi z zabrzańskiej trójki po pościgu zatrzymali 25-letniego mieszkańca Zabrza, który włamał się do pustostanu. Mężczyzna chwile wcześniej był na komisariacie odebrać zgubione dokumenty. Teraz o losie zatrzymanego zadecyduje sąd, grozi mu nawet 10 lat więzienia.

W czwartek krótko po godzinie 14.00 do dyżurnego z zabrzańskiej "trójki" wpłynęło zgłoszenie o trwającym włamaniu do budynku przy ulicy Józefa Lompy 18. Na miejsce natychmiast udali się będący w służbie dzielnicowi. Kiedy przybyli na miejsce z budynku wybiegł mężczyzna, który przedzierając się przez zarośla, zaczął uciekać w kierunku byłej hałdy za ulicą Racławicką. Policjanci byli jednak szybsi. Po krótkim pościgu zatrzymali włamywacza. Jak ustalili, mężczyzna włamał się do pustostanu, aby ukraść z niego metalowe elementy wyposażenia. Włamywaczem okazał się 25-letni mieszkaniec Zabrza, który niecałą godzinę wcześniej był odebrać zgubione dokumenty u dzielnicowego, który właśnie go zatrzymał. Mężczyzna usłyszy teraz zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.