Zabrzański Jan Sawka w monumentalnym widowisku o wojnie i odrodzeniu

Zabrzański Jan Sawka w monumentalnym widowisku o wojnie i odrodzeniu

FOT. UM Zabrze

W katowickiej sali NOSPR szykuje się premiera, która łączy obraz, muzykę i poezję w jedną, gęstą od znaczeń całość. 14 czerwca publiczność zobaczy The Voyage. Sawka. Skrzek. Stachura. – projekt oparty na dorobku Jana Sawki, artysty pochodzącego z Zabrza i jednego z najważniejszych polskich grafików XX wieku. Na scenie spotkają się 1202 obrazy, muzyka Józefa Skrzeka i słowa Edwarda Stachury. To nie będzie zwykły spektakl, lecz opowieść o człowieku wystawionym na próbę.

  • Z 1202 obrazów powstał filmowy portret człowieka i jego pęknięć
  • Trzy części prowadzą od narodzin do uzdrowienia
  • Sawka zostawił projekt, który domyka ponad dwie dekady pracy

Z 1202 obrazów powstał filmowy portret człowieka i jego pęknięć

Wizualna część spektaklu została złożona z 1202 prac Jana Sawki, połączonych w jeden film i prowadzonych przez muzykę graną na żywo. Taka konstrukcja daje przedstawieniu rytm większy niż klasyczny koncert, a jednocześnie bardziej intymny niż duże widowisko sceniczne. Obraz nie służy tu za tło. Jest równorzędnym bohaterem.

Całość opiera się na prostym, ale mocnym założeniu – pokazać człowieka w całym jego doświadczeniu. Od narodzin i twórczego rozpędu, przez niszczenie, aż po próbę odbudowy tego, co zostało naruszone. Właśnie dlatego spektakl zapowiadany jest jako antywojenna opowieść, a nie tylko artystyczny pokaz efektów.

Trzy części prowadzą od narodzin do uzdrowienia

Twórcy ułożyli The Voyage w tryptyk, który porządkuje całą historię i nadaje jej wyraźny dramaturgiczny oddech:

  1. BIRTH – o narodzinach ludzkości, kulturze, kreatywności i ambicjach,
  2. WAR – o destrukcyjnej stronie człowieka i jej skutkach,
  3. HEALING – o żałobie, leczeniu ran i ponownym odrodzeniu.

To układ, który prowadzi widza przez kolejne stany napięcia. Najpierw jest zachwyt nad początkiem, potem ciemniejsza część opowieści, a na końcu przestrzeń na ukojenie. Muzyka Józefa Skrzeka ma być odpowiedzią na te same pytania, które od lat wracają w sztuce Sawki i w poezji Stachury. Dzięki temu spektakl nabiera wymiaru niemal medytacyjnego, choć nie traci nerwu i ekspresji.

Warto dodać, że czas trwania wydarzenia wynosi około 90 minut, choć organizator zastrzega możliwość zmiany tego czasu. To istotna informacja dla osób planujących wieczór w NOSPR i w Strefie Kultury, zwłaszcza przy wydarzeniu tej skali.

Sawka zostawił projekt, który domyka ponad dwie dekady pracy

The Voyage nie jest doraźnym przedsięwzięciem. To finał pracy Jana Sawki rozciągniętej na ponad 20 lat. Ostatnie materiały wizualne artysta ukończył 4 sierpnia 2012 roku, zaledwie kilka dni przed śmiercią. Właśnie dlatego spektakl określany jest jako jego najważniejszy i najbardziej osobisty projekt.

Znaczenie Sawki wykraczało daleko poza jeden gatunek. Był grafikiem, malarzem, scenografem i twórcą multimediów. Współtworzył wizualny język kontrkultury lat 70., współpracował z The New York Times, a dzięki relacji z Leonardem Cohenem także z Grateful Dead. Jego prace trafiły do ponad 60 muzeów na świecie – od Museum of Modern Art w Nowym Jorku i Biblioteki Kongresu USA po instytucje w Polsce i Japonii. Współpracował również z poetami takimi jak Stanisław Barańczak i Edward Stachura.

Za realizację spektaklu odpowiada Stowarzyszenie Inicjatywa, a przedsięwzięcie współfinansuje Miasto Katowice . Organizator przypomina też o wcześniejszym sprawdzeniu zasad uczestnictwa w wydarzeniach NOSPR oraz o parkowaniu w Strefie Kultury. Dla Zabrza to ważny moment nie tylko artystycznie. To także przypomnienie, że nazwisko Sawki wciąż mocno wybrzmiewa poza granicami miasta, z którego wyszedł.

na podstawie: Urząd Miejski w Zabrzu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zabrze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.