[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Górnik Zabrze 0:0 w PKO BP Ekstraklasie. Lider wraca z punktem

[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Górnik Zabrze 0:0 w PKO BP Ekstraklasie. Lider wraca z punktem

Górnik Zabrze zremisował na wyjeździe z Motorem Lublin 0:0 w 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Zabrzanie byli nieco bliżej zwycięstwa, a piłka dwukrotnie zatrzymała się na obramowaniu bramki gospodarzy, jednak lider tabeli nie zdołał przechylić szali na swoją stronę. Punkt pozwolił Górnikowi zachować pierwsze miejsce przed przerwą reprezentacyjną.

Spotkanie na Motor Lublin Arenie od początku miało taktyczny charakter. Gospodarze, prowadzeni przez Mariusza Misiurę, ustawili się w systemie 4–1–4–1, natomiast Górnik trenera M. Gašparíka wyszedł w ustawieniu 4–3–3. Oba zespoły długo szukały sposobu na przełamanie przeciwnika, ale brakowało dokładności w decydujących momentach.

Motor częściej próbował uderzać na bramkę, co przełożyło się na trzy celne strzały. Górnik odpowiedział dwoma, za to miał nieco większy udział w posiadaniu piłki – 54 procent przy 46 procentach gospodarzy. Zabrzanie dwukrotnie byli bardzo blisko gola. Raz piłka trafiła w słupek, a raz w poprzeczkę. Na tym jednak konkret z obu stron właściwie się kończył.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Wcześniej żółte kartki obejrzeli Ivo Rodrigues i Mariusz Misiura. Rodrigues nie dotrwał zresztą do końca pierwszej części gry, bo już w 34. minucie zastąpił go Mateusz Łęgowski. Po stronie Górnika kartką w 48. minucie został ukarany Rafał Janicki, a pięć minut później do notesu sędziego Pawła Malca trafił Janis Antiste.

Górnik miał swoje momenty, ale Motor nie pękł

Po przerwie obraz meczu nie zmienił się znacząco. Górnik próbował prowadzić grę, lecz Motor skutecznie ograniczał możliwości lidera. Zabrzanie nie pozwalali gospodarzom na długie fragmenty swobodnego budowania akcji, ale sami również nie potrafili znaleźć luki w defensywie zespołu z Lublina.

W 63. minucie Erik Prekop zmienił Janisa Antiste. Później trener Górnika sięgał po kolejne zmiany: Kacper Urbański wszedł za Paulo Bernardo, Maksym Khlan za Zeidane’a Inoussę, a Peter Federico González Carmona zastąpił Yvana Ikia Dimiego. Motor odpowiedział zmianami Rony’ego Lopesa, Makan Aïko i Kamilka Łukoszka.

Końcówka przyniosła więcej walki niż klarownych okazji. Łącznie sędzia odnotował 26 fauli, z czego 15 po stronie gospodarzy. W 90. minucie żółte kartki zobaczyli jeszcze Yvan Ikia Dimi oraz Marek Bartoš. Wynik nie uległ już zmianie.

Dla Górnika remis oznacza zachowanie pozycji lidera. Zabrzanie mają na koncie 22 punkty i przed przerwą reprezentacyjną pozostają na pierwszym miejscu w tabeli. Motor z sześcioma punktami zajmuje 16. pozycję i nadal znajduje się w strefie spadkowej. Nastroje w Lublinie są dalekie od spokojnych, co pokazał transparent skierowany podczas meczu do trenera Mariusza Misiury.

Zabrzanie wracają więc z wyjazdu z jednym punktem. To wynik niedający pełnej satysfakcji, szczególnie że goście dwukrotnie trafiali w obramowanie bramki, ale pozwalający utrzymać prowadzenie w Ekstraklasie. Kolejne spotkanie Górnik rozegra 10 października na wyjeździe z Jagiellonią.

Motor LublinStatystykaGórnik Zabrze
0Gole0
46%Posiadanie54%
3Strzały celne2
4Strzały niecelne6
14Strzały łącznie13
7Strzały zablokowane5
7Strzały w polu karnym7
7Strzały spoza pola6
2Rzuty rożne3
15Faule11
0Spalone4
2Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza3
395Liczba podań451
301Podania celne365

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji