[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Wieczysta Kraków 2:1. Gol Janžy w 90. minucie i koniec serii remisów w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Wieczysta Kraków 2:1. Gol Janžy w 90. minucie i koniec serii remisów w PKO BP Ekstraklasie

31 punktów i drugie miejsce w tabeli – Górnik Zabrze zakończył serię trzech ligowych remisów, wygrywając u siebie z Wieczystą Kraków 2:1. Zwycięstwo w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy zapewnił dopiero Erik Janža, który w 90. minucie trafił bezpośrednio z rzutu wolnego. Dla zabrzańskich kibiców było to rozstrzygnięcie, na które przyszło czekać niemal przez całe spotkanie.

Różnica w tabeli była wyraźna, ale na Arenie Zabrze wcale nie przełożyła się na łatwą wygraną gospodarzy. Przed sobotnim meczem Górnik miał 28 punktów po 13 występach i potrzebował zwycięstwa, by przerwać serię podziałów punktów. Krakowianie przyjechali jako ostatnia drużyna ligi. Po porażce pozostali na 18. pozycji z ośmioma punktami, podczas gdy zabrzanie powiększyli swój dorobek do 31.

Stawka była więc dla obu stron inna, ale równie konkretna. Gospodarze chcieli znów wygrać i umocnić swoją pozycję w czołówce, goście szukali punktów potrzebnych na dole tabeli. Ostatecznie różnicę zrobił jeden strzał w ostatniej minucie regulaminowego czasu. Wcześniej miejscowi musieli jednak odrabiać stratę.

Dwie minuty między prowadzeniem Wieczystej a odpowiedzią Górnika

Spotkanie rozpoczęło się w sobotę, 7 listopada, o godzinie 16:30. Michal Gašparík ustawił zespół w systemie 4–1–4–1, a Željko Kopić wybrał dla Wieczystej 3–4–3. Pierwszy gol padł w 31. minucie i nie był dobrą wiadomością dla trybun w Zabrzu. Lucas Piazón uderzył, piłka odbiła się od Maximiliana Dietza i goście objęli prowadzenie.

Na szczęście dla gospodarzy stan 0:1 utrzymał się bardzo krótko. Już w 33. minucie Ondřej Zmrzlý wykorzystał dogranie Maksyma Chłania i wyrównał. To była odpowiedź, której Górnik potrzebował: zamiast długiego odrabiania strat jeszcze przed końcem pierwszej połowy wrócił do remisu.

Nie oznaczało to jednak, że zabrzanie rozwiązali problem skuteczności. Dobitnym przykładem była niewykorzystana okazja Erika Prekopa, który z bliska posłał piłkę obok pustej bramki. Takie sytuacje mogły kosztować gospodarzy znacznie więcej niż nerwy. Gašparík po spotkaniu krytycznie oceniał wykańczanie akcji i zaznaczał, że napastnik odczuwa presję.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1. W 43. minucie żółtą kartkę dostał Lisandro Semedo, a cztery minuty później, już w drugiej części spotkania, ukarany został Malthe Højholt. Wynik pozostawał otwarty, choć końcowe statystyki pokazały, po której stronie było więcej ofensywnych konkretów.

Najświeższe wiadomości z Zabrza czekają na stronie głównej wrotazabrza.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Janža znalazł sposób na Kochalskiego

Górnik zakończył mecz z 57 procentami posiadania piłki i aż 11 celnymi strzałami przy czterech Wieczystej. Sam ten bilans nie dawał jednak zwycięstwa. Mateusz Kochalski długo utrzymywał krakowian w grze, a Kopić przyznał później, że bramkarz uchronił jego drużynę przed wyższą porażką. Szkoleniowiec gości wskazywał również na niewystarczający pressing swojego zespołu.

Gašparík szukał impulsu w zmianach. W 61. minucie Sondre Liseth zastąpił Kacpra Urbańskiego, a Janis Antiste wszedł za Prekopa. Trener gospodarzy podkreślał później, że obaj rezerwowi dodali drużynie energii i jakości. Następnie za Paulo Bernardo wszedł Jarosław Kubicki, a Petera Federico Gonzáleza Carmonę zastąpił Yvan Ikia Dimi.

Wieczysta również korzystała z ławki. Petar Pusic zmienił Villara, Ben Lederman zastąpił Efthymiosa Koulourisa, a w 89. minucie Bartosz Białek i Christophe Lungoyi weszli za Tobiasa Christensena oraz Semedo. Goście wciąż mieli remis, ale nie zdołali go utrzymać.

W 90. minucie Janža uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego i dał Górnikowi prowadzenie 2:1. To był moment, który rozstrzygnął spotkanie i zakończył zabrzańską serię remisów. W tej samej minucie strzelec zwycięskiego gola otrzymał także żółtą kartkę.

Wygrana przyszła niespełna półtora tygodnia po przedłużeniu umowy z Gašparíkiem. 29 października klub związał się z pracującym od czerwca 2025 roku trenerem do 30 czerwca 2030 roku. Sobotni wynik dał więc kolejny dobry akcent tej współpracy, choć sam szkoleniowiec miał powody, by obok radości wskazywać rzeczy do poprawy.

Teraz zabrzan czeka wyjazd do Zagłębia Lubin 21 listopada, a tydzień później domowe spotkanie z Wisłą Płock. Wieczysta wróci do ligowej rywalizacji 23 listopada meczem z Motorem Lublin. Górnik do kolejnego występu podejdzie już bez ciężaru trzech kolejnych remisów – i z wygraną uratowaną wtedy, gdy czasu na następne próby niemal nie było.

Górnik ZabrzeStatystykaWieczysta Kraków
2Gole1
57%Posiadanie43%
11Strzały celne4
11Strzały niecelne2
25Strzały łącznie7
3Strzały zablokowane1
18Strzały w polu karnym4
7Strzały spoza pola3
3Rzuty rożne5
8Faule11
2Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
3Interwencje bramkarza9
567Liczba podań433
490Podania celne353
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły