Jedna donacja może pomóc nawet trzem osobom. Zbiórki trwają w Zabrzu

Jedna donacja może pomóc nawet trzem osobom. Zbiórki trwają w Zabrzu

FOT. Urząd Miejski w Zabrzu

Przy ambulansie nie potrzeba wielkich deklaracji – wystarczy decyzja, by oddać krew. W Zabrzu takie decyzje podejmują zarówno kibice Górnika, jak i osoby niezwiązane z klubem. Legion HDK Trójkolorowi ma dziś stałą grupę dawców, a jego akcje pokazują, że pomoc może szybko przełożyć się na konkretne wsparcie dla pacjentów. Następna zbiórka odbędzie się 14 grudnia.

  • Od przypadkowego spotkania z ambulansem do ponad 10 litrów krwi
  • 450 mililitrów, które może wesprzeć kilku pacjentów
  • Inicjatywa kibiców wyszła poza trybuny
  • Przygotowanie do oddania krwi zaczyna się dzień wcześniej

Od przypadkowego spotkania z ambulansem do ponad 10 litrów krwi

Damian Konieczny pierwszy raz oddał krew, gdy przechodził obok ambulansu ustawionego na Placu Wolności. Nie planował wtedy rozpoczynania wieloletniej przygody z krwiodawstwem. Zatrzymał się, bo chciał zrobić coś dobrego.

„Zawsze chciałem robić coś dobrego, a uważam, że oddawanie krwi to jest szlachetna idea” – powiedział Damian Konieczny.

Początki nie były proste. Kilka pierwszych prób zakończyło się dyskwalifikacją z powodu zbyt niskiej wagi. Później dawca zrobił przerwę, ale około pięciu lat temu wrócił na akcje organizowane przez Legion HDK Trójkolorowi. Do tej pory oddał 10 litrów i 350 mililitrów krwi, z czego 9 litrów podczas zbiórek tego klubu.

Konieczny przekonuje, że osoby obawiające się pierwszej donacji nie powinny zakładać, że oddawanie krwi jest niebezpieczne. Jego zdaniem procedura jest bezpieczna, a dla niego stała się częścią codziennego życia.

450 mililitrów, które może wesprzeć kilku pacjentów

Podczas jednej donacji pobierane jest 450 mililitrów krwi. Sebastian Kalata, koordynator HDK Trójkolorowi, zwraca uwagę, że jedna jednostka może zostać wykorzystana z korzyścią dla kilku osób.

„Jedna jednostka może uratować nawet trzy życia” – mówi Sebastian Kalata, koordynator HDK Trójkolorowi.

Wynik łatwo przełożyć na skalę zbiórek. Klub ma około 30 stałych dawców, a na największe akcje przychodziło około 70 osób. Jeśli podobna frekwencja powtórzy się podczas kolejnych wydarzeń, znaczenie ma nie tylko sama liczba uczestników, lecz także możliwość wykorzystania jednej donacji dla więcej niż jednego pacjenta.

Legion HDK Trójkolorowi powstał przy Górniku Zabrze i w przyszłym roku będzie obchodził pięciolecie działalności. Planowana 24. akcja krwiodawstwa będzie kolejnym wydarzeniem organizowanym wspólnie z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

Inicjatywa kibiców wyszła poza trybuny

Na początku zbiórki były kierowane przede wszystkim do kibiców Górnika. Z czasem zaczęły przyciągać również osoby, które nie są związane ze środowiskiem klubowym. Łączy je nie przynależność, ale gotowość do oddania krwi.

„Chcieliśmy przede wszystkim skupiać kibiców wokół siebie, ale okazało się, że rozlało się na tyle, że każdy przychodzi i wszyscy chwalą sobie” – opowiada Sebastian Kalata.

Pomysł założenia klubu pojawił się po doświadczeniach Kalaty związanych z sytuacjami, w których potrzebne były transfuzje. Zaczął wtedy szukać odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzi krew wykorzystywana w szpitalach. Wraz ze znajomymi uznał, że w Zabrzu potrzebna jest inicjatywa skupiająca dawców.

Jedna ze zbiórek odbyła się na Placu Krakowskim. Kolejna została zaplanowana na 14 grudnia. Do udziału nie trzeba być kibicem – wystarczy spełniać wymagania kwalifikacyjne i przejść badanie przed donacją.

Przygotowanie do oddania krwi zaczyna się dzień wcześniej

Przed wizytą w ambulansie trzeba zadbać o podstawowe przygotowanie. Sebastian Kalata przypomina, by wcześniej pić dużo wody, zjeść śniadanie, nie spożywać alkoholu i unikać tłustych potraw. Szczegółowe zasady kwalifikacji oraz informacje dla dawców publikuje Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

„Trzeba przede wszystkim przed oddaniem krwi dzień wcześniej pić dużo wody. Należy nie spożywać alkoholu, nie jeść tłusto” – wyjaśnia Sebastian Kalata.

Damian Konieczny po donacji zwykle wraca do swoich obowiązków. Prowadzi własną działalność gospodarczą, dlatego nie korzysta z przysługujących krwiodawcom dni wolnych od pracy. Jego historia pokazuje jednak także, że regularne oddawanie krwi wymaga sprawdzania własnej gotowości podczas każdej wizyty, a nie tylko samej chęci pomocy.

na podstawie: UM Zabrze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Zabrzu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji