Zabrze stawia opór likwidacji Koksowni Jadwiga, bo stawką jest ciepło i praca

3 min czytania
Zabrze stawia opór likwidacji Koksowni Jadwiga, bo stawką jest ciepło i praca

FOT. UM Zabrze

Na sali sesyjnej w Zabrzu emocje rosły z każdą wypowiedzią, bo sprawa Koksowni Jadwiga przestała być wyłącznie sporem o przemysł. W tle pojawiły się pytania o ogrzewanie mieszkań, bezpieczeństwo energetyczne i funkcjonowanie szpitala, a radni odpowiedzieli bez wahania – 23 głosy „za” dały uchwale wyraźny polityczny ciężar. Tego dnia miasto pokazało, że likwidacji zakładu nie traktuje jak technicznej korekty, tylko jak decyzję z bardzo realnymi skutkami.

  • Na sesji zderzyły się obawy o likwidację i obietnica zmian w spółce
  • W uchwale padły ostrzeżenia o cieple dla szpitala i mieszkańców
  • Koksownia Jadwiga została pokazana jako filar miejsc pracy i miejskich finansów

Na sesji zderzyły się obawy o likwidację i obietnica zmian w spółce

Podczas obrad głos zabierali związkowcy, przedstawiciele spółki i mieszkańcy, a atmosfera szybko zrobiła się napięta. Związkowcy przekonywali, że przyszłość JSW KOKS SA nie jest jeszcze przesądzona, a zmiana założeń ekonomicznych dotyczących pozyskiwania koksu mogłaby poprawić wyniki firmy i zatrzymać proces wygaszania zakładu.

Na sesji pojawił się także prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA, Bogusław Oleksy. Zapowiedział zmiany w JSW KOKS SA – w najbliższym czasie mają zostać powołane nowa rada nadzorcza i zarząd. Ma też powstać specjalny zespół, który zajmie się ograniczeniem skutków reorganizacji. Spółka przypomina, że oprócz Koksowni Jadwiga prowadzi jeszcze koksownie Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej i Radlin, a bez zmian cały ten układ może znaleźć się na granicy bankructwa.

W uchwale padły ostrzeżenia o cieple dla szpitala i mieszkańców

Radni zapisali w uchwale, że sytuacja JSW KOKS SA budzi poważne zaniepokojenie, bo ewentualna likwidacja zakładu uderzyłaby nie tylko w przemysł, ale też w codzienne funkcjonowanie Zabrza. Najmocniej wybrzmiał wątek energii i ogrzewania, bo od koksowni zależy dostawa gazu koksowniczego.

Wskazane w dokumencie skutki brzmią bardzo konkretnie:

  • wstrzymanie dostaw gazu koksowniczego,
  • przerwanie dostaw ciepła do Szpitala Miejskiego w Zabrzu,
  • problemy z ogrzewaniem kilku tysięcy mieszkań.

W uchwale pojawia się również ostrzeżenie przed pogorszeniem sytuacji społeczno-gospodarczej miasta i osłabieniem potencjału przemysłowego regionu. Przy takim scenariuszu najbardziej odczuwalne byłoby nie tylko ryzyko dla instalacji, ale też zwykła niepewność, czy cały system ciepłowniczy utrzyma stabilność.

Koksownia Jadwiga została pokazana jako filar miejsc pracy i miejskich finansów

Radni przypomnieli, że Koksownia Jadwiga to nie tylko zakład przemysłowy, ale też ważne źródło miejsc pracy i wpływów do budżetu. Jej likwidacja oznaczałaby wzrost bezrobocia i słabsze dochody samorządu, a więc mniej przestrzeni na miejskie wydatki, które zwykle widać dopiero wtedy, gdy zaczyna ich brakować.

Sprawa dotyczy także spółki Terma-Dom Sp. z o.o., która odbiera gaz od JSW KOKS SA i odpowiada za ogrzewanie mieszkań, instytucji publicznych oraz Szpitala Miejskiego w Zabrzu. Zgodnie z planami restrukturyzacji koksownia miałaby zostać wygaszona w 2027 roku, a Terma-Dom deklaruje, że na przebudowę technologii produkcji ciepła potrzebuje około trzech lat. To oznacza, że harmonogram przemysłowy i przygotowanie miejskiego systemu ciepłowniczego muszą iść niemal równo, bez miejsca na przypadek.

Koksownia Jadwiga od dekad pozostaje częścią przemysłowej tożsamości Zabrza. Podczas sesji wielokrotnie podkreślano, że jej działalność ma znaczenie strategiczne dla produkcji stali i bezpieczeństwa surowcowego państwa. Właśnie dlatego radni uznali, że decyzje o jej przyszłości nie mogą zapadać lekko ani zbyt szybko.

na podstawie: Urząd Miejski w Zabrzu.

Autor: krystian