Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Zabrze z kredki i pamięci - Józef Jonik wraca do miasta sprzed wyburzeń

Zabrze z kredki i pamięci - Józef Jonik wraca do miasta sprzed wyburzeń

FOT. Miejski Ośrodek Kultury w Zabrzu

W Miejskim Ośrodku Kultury w Zabrzu szykuje się wieczór, który może poruszyć nie tylko miłośników lokalnej historii, ale też tych, którzy po prostu lubią słuchać o mieście opowiedzianym z bliska. To będzie spotkanie z Józefem Jonikiem - zabrzaninem, który od lat zapisuje w rysunkach i słowach miejsca, jakie zniknęły z miejskiego krajobrazu, ale nie z pamięci mieszkańców. 📚

  • Józef Jonik pokazuje Zabrze takie, jakiego już prawie się nie spotyka
  • „Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem” zbierają to, co w mieście najcenniejsze

Józef Jonik pokazuje Zabrze takie, jakiego już prawie się nie spotyka

30 czerwca 2026, godz. 18:00, w Miejskim Ośrodku Kultury w Zabrzu przy ul. 3 Maja 91a, odbędzie się spotkanie autorskie z Józefem Jonikiem oraz promocja książki „Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem”. Wstęp wolny. Organizatorem jest Wydawnictwo ILLUSTRIS.

To nie będzie zwykłe literackie spotkanie. Jonik wraca do miasta, które pamięta z dzieciństwa, wojny, codziennych spraw i rodzinnych opowieści - do Zabrza widzianego przez podwórka, ogrody, uliczki i zakamarki północno-zachodniej części miasta. W jego książce ważne są nie tylko wspomnienia, ale też rysunek i śląska godka, podana w bardzo domowej, zabrzańskiej wersji 🖍️🏙️

Książeczka stanowi rodzaj pamiętnika, w którym namalowane zostały kredkami obrazki z północno-zachodniej części miasta Zabrza (…) Rejon ten został w dużym stopniu objęty w latach 1969-1978 wyburzeniem, a następnie budowaniem na tych terenach nowych budynków mieszkalnych. Malownicze i urokliwe poniekąd miejsca znikły bezpowrotnie, a wraz z nimi ożywione i radosne życie gospodarcze, nieco wiejskie, zatraciło całkowicie swój charakter.

„Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem” zbierają to, co w mieście najcenniejsze

Książka „Kolorowe wspomnienia między Bojtnerką i Kanarem” łączy kilka porządków naraz: osobistą pamięć, lokalny język i obraz. Jonik wraca w niej do czasów, gdy Hindenburg stawał się Zabrzem, a okolice dzisiejszych ulic Nad Kanałem, Łanowej, Staromiejskiej i Piłsudskiego wyglądały zupełnie inaczej niż dziś.

Podczas spotkania rozmowa ma krążyć wokół samej książki, dawnego Zabrza, śląskiej godki i tego, dlaczego takie prywatne świadectwa są dla miasta bezcenne. To właśnie w nich zostają drobiazgi, których nie łapią wielkie kroniki - rytm ulicy, pamięć cegły, rodzinne historie i zwykłe życie, które nagle okazuje się najciekawsze. ✨

Wieczór w MOK-u może więc zainteresować nie tylko pasjonatów regionaliów. To także okazja, by zobaczyć, jak z kilku kolorów, wspomnień i lokalnej mowy da się zbudować opowieść o całym mieście - takim, które zmieniało się gwałtownie, ale wciąż żyje w pamięci swoich mieszkańców.

na podstawie: Miejski Ośrodek Kultury w Zabrzu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejski Ośrodek Kultury w Zabrzu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.