[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1. Zwycięski powrót zabrzan w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1. Zwycięski powrót zabrzan w PKO BP Ekstraklasie

Górnik Zabrze pokonał Śląsk Wrocław 2:1 w pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze przegrywali do przerwy po trafieniu Przemysława Banaszaka, ale po zmianie stron odwrócili losy spotkania. Najpierw padł gol samobójczy Yegora Matsenki, a zwycięstwo zabrzan przypieczętował w 79. minucie Yvan Ikia Dimi.

Na stadionie im. Ernesta Pohla długo pachniało scenariuszem, którego kibice Górnika Zabrze zdecydowanie nie chcieli oglądać. Śląsk już w 7. minucie wykorzystał swoją okazję. Przemysław Banaszak wpisał się na listę strzelców i wrocławianie szybko ustawili mecz pod siebie.

Górnik miał piłkę częściej, ale przez większą część pierwszej połowy nie przekładało się to na konkrety. Zabrzanie zakończyli spotkanie z 58 procentami posiadania, podczas gdy Śląsk miał piłkę przez 42 procent czasu. W pierwszych 45 minutach gospodarze musieli jednak przede wszystkim szukać sposobu na rozmontowanie ustawionego nisko rywala, grającego w systemie 5–3–2.

Michal Gasparik od razu zareagował po przerwie. W szatni dokonał dwóch zmian, wprowadzając Michaela Dietza za Siverta G. Lisetha oraz Patryka Warczaka za R. Massimo. Górnik wrócił na boisko z większą energią i wyraźnie przyspieszył.

Po przerwie Górnik przejął kontrolę

Zabrzanie zaczęli częściej pojawiać się pod bramką Michała Szromnika. Przewaga w posiadaniu piłki wreszcie zaczęła przynosić efekty, choć wyrównanie nie było efektem klasycznej akcji zakończonej strzałem gospodarzy. W 65. minucie piłka po samobójczym trafieniu Yegora Matsenki znalazła się w bramce Śląska i wynik ponownie był otwarty.

Chwilę wcześniej na boisku pojawił się Michał Khlan, który zastąpił T. Ismaheela. Śląsk również próbował odpowiedzieć zmianami. W 64. minucie Ante Šimundža wprowadził Michała Mokrzyckiego za G. Tomasiewicza oraz P. M. Dembele za Banaszaka, autora jedynego gola z pierwszej połowy. Później na murawie zameldowali się jeszcze M. Rosiak i L. Marjanac.

Górnik nie zamierzał jednak zadowolić się remisem. W 79. minucie gospodarze dopięli swego. Yvan Ikia Dimi zdobył bramkę na 2:1, odwracając wynik i wprawiając zabrzańskich kibiców w zdecydowanie lepszy nastrój niż ten, z którym schodzili na przerwę.

Końcówka była nerwowa. Gospodarze obejrzeli trzy żółte kartki: Josema został napomniany w 63. minucie, R. Massimo cztery minuty później, a L. Ba ze strony Śląska zobaczył kartkę w 81. minucie. Górnik przeprowadził jeszcze dwie zmiany. W 81. minucie E. Prekop zastąpił B. Donio, natomiast w 89. minucie Yvan Ikia Dimi, bohater spotkania, zszedł z boiska, a jego miejsce zajął O. Zmrzly.

Zabrzanie zaczynają sezon od zwycięstwa

Statystyki pokazują, że Górnik był stroną aktywniejszą. Zabrzanie oddali cztery celne strzały przy dwóch uderzeniach Śląska, wykonywali też osiem rzutów rożnych, o dwa więcej od rywali. Mecz był przy tym twardy i dość fizyczny. Gospodarze popełnili 12 fauli, a wrocławianie 15.

Trzy punkty oznaczają, że Górnik Zabrze po pierwszej kolejce zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Śląsk Wrocław jest piętnasty i rozpoczyna sezon bez punktu. Dla zabrzan to także udany początek intensywnego okresu. Już 29 lipca o godzinie 18:00 na stadionie im. Ernesta Pohla czeka ich spotkanie z Fenerbahçe w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Później Górnik zagra jeszcze na wyjazdach z Koroną Kielce i Radomiakiem Radom.

Górnik Zabrze odwrócił mecz, który po pierwszej połowie wymykał mu się z rąk. Na inaugurację sezonu gospodarze pokazali charakter i po końcowym gwizdku Marcina Szczerbowicza mogli dopisać do dorobku pierwsze trzy punkty.

Górnik ZabrzeStatystykaŚląsk Wrocław
2Gole1
58%Posiadanie42%
4Strzały celne2
8Strzały niecelne7
12Strzały łącznie14
0Strzały zablokowane5
6Strzały w polu karnym9
6Strzały spoza pola5
8Rzuty rożne6
12Faule15
0Spalone1
2Żółte kartki1
1Interwencje bramkarza3
469Liczba podań354
399Podania celne267
85%Skuteczność podań75%