Weszła po narzędzia, a policja rozliczyła ją z dwóch kradzieży

Weszła po narzędzia, a policja rozliczyła ją z dwóch kradzieży

FOT. KMP w Zabrzu

W markecie budowlanym przy ulicy Korfantego 44-latka została ujęta na gorącym uczynku, ale to nie był koniec jej dnia. Policjanci z IV komisariatu w Zabrzu szybko połączyli ten incydent z wcześniejszą kradzieżą ze sklepu spożywczego przy ulicy Gdańskiej. Łączne straty sięgnęły blisko 1400 złotych.

Do zdarzeń doszło 29 marca w Zabrzu. Jak ustalili funkcjonariusze z IV komisariatu policji, 44-latka najpierw weszła do sklepu spożywczego przy ulicy Gdańskiej i zabrała stamtąd artykuły spożywcze, chemię oraz narzędzia. Chwilę później pojawiła się w markecie budowlanym, gdzie próbowała wynieść kolejne narzędzia. Tam została zatrzymana przez ochronę.

Wezwani na miejsce policjanci szybko zestawili oba zdarzenia. Tego samego dnia wpłynęło bowiem zgłoszenie o kradzieży ze sklepu spożywczego, a śledczy powiązali je z zatrzymaniem w markecie. Mundurowi ustalili też, że kobieta miała przy sobie dowód osobisty pochodzący z innej kradzieży.

Z ustaleń policji wynika, że 44-latka wcześniej wielokrotnie odpowiadała już za kradzieże sklepowe. Teraz usłyszy kolejne zarzuty, a sprawa ma finał w Kodeksie karnym. Za takie przestępstwo grozi jej do 5 lat więzienia, a więc wymierzoną karę może odczuć wyjątkowo boleśnie.

To wygląda jak krótki wypad po łupy, ale w praktyce skończyło się policyjnym rozliczeniem dwóch kradzieży jednego dnia. Taki układ zdarzeń zwykle nie zostawia wiele miejsca na tłumaczenia, zwłaszcza gdy ochrona i policjanci działają szybko, a ślady prowadzą do kolejnych ustaleń.

na podstawie: Policja Zabrze.