Rokitnica postawiła twarde pytania o drogi, parkingi i bezpieczeństwo

Rokitnica postawiła twarde pytania o drogi, parkingi i bezpieczeństwo

FOT. UM Zabrze

W Rokitnicy nie było miejsca na kurtuazyjną wymianę zdań – mieszkańcy przyszli z problemami, które codziennie wracają na osiedlowe ulice. W sali IV LO padły pytania o ciężarówki, parkowanie, naprawy dróg i przygotowanie na sytuacje kryzysowe, a obok władz miasta zasiedli przedstawiciele służb. To właśnie takie spotkania pokazują, gdzie w Zabrzu napięcie rośnie najszybciej i czego dzielnice naprawdę potrzebują.

  • Strażacy zaczęli od bezpieczeństwa, które nie czeka na alarm
  • Ciężarówki, Krakowska i Tarnopolska wyznaczyły ton rozmowy o drogach
  • Parkowanie, odpady i kultura wróciły do spraw, które widać codziennie
  • Młodzi wyjeżdżają, więc rozmowa o Zabrzu wyszła daleko poza jedną dzielnicę

Strażacy zaczęli od bezpieczeństwa, które nie czeka na alarm

Podczas spotkania w Rokitnicy pierwsze słowo należało do st. kpt. Macieja Matuszewskiego, zastępcy komendanta PSP w Zabrzu. Wystąpienie dotyczyło obrony cywilnej i tego, jak mieszkańcy mają zachować się w czasie nagłych zagrożeń. Strażak tłumaczył, jak działa system reagowania, z jakiej pomocy można skorzystać i dlaczego warto wcześniej sprawdzić miejsca schronienia.

W rozmowie pojawiła się też aplikacja „Gdzie się ukryć”, która ma ułatwić szybkie odnalezienie bezpiecznego punktu. To temat, który w dzielnicy oddalonej od centrum brzmi szczególnie konkretnie – w kryzysie liczy się nie deklaracja, tylko czas reakcji i prosta informacja pod ręką.

Ciężarówki, Krakowska i Tarnopolska wyznaczyły ton rozmowy o drogach

Najwięcej emocji wzbudziła jednak infrastruktura drogowa. Prezydent Kamil Żbikowski zapowiedział budowę ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Krakowskiej, ale szybko okazało się, że dla wielu mieszkańców ważniejszy jest codzienny ruch ciężarówek przecinających Rokitnicę.

Dzielnica znajduje się dziś na trasie przejazdu między węzłem autostrady A1 a strefą przemysłową w Zabrzu. To oznacza nie tylko hałas, ale też większe zużycie dróg i trudniejsze życie przy ulicach, którymi przejeżdża ciężki transport. Miasto wskazuje, że docelowym wyjściem ma być nowe połączenie drogowe ze Specjalną Strefą Ekonomiczną.

Na razie to jednak plan bardzo kosztowny. Władze mówią o inwestycji przekraczającej 100 mln zł i o staraniach o dofinansowanie, ale bez konkretnego terminu realizacji. Część ruchu ma przejąć przebudowany wiadukt w ciągu ulicy Tarnopolskiej w Mikulczycach, dziś ograniczony wysokością 3,5 metra. To ważna informacja także dla kierowców ciężarówek – po przebudowie powstanie alternatywa dla części transportu, który dziś przepycha się przez miejskie ulice.

Parkowanie, odpady i kultura wróciły do spraw, które widać codziennie

Nie mniej praktyczne były pytania o parkowanie. Mieszkańcy zwracali uwagę, że samochody stoją po obu stronach ulic, przez co przejazd staje się problemem, a w niektórych miejscach rośnie ryzyko niebezpiecznych sytuacji. Miasto dopuszcza zmiany w organizacji ruchu, ale – jak podkreślano – wymaga to przygotowania pełnego projektu, a nie doraźnych ruchów.

Pojawił się też temat nowych miejsc postojowych przy budynkach wspólnot mieszkaniowych. Tu procedura jest już znana: wspólnoty mogą wystąpić do miasta o zgodę na utworzenie parkingu, ale same muszą sfinansować inwestycję. W zamian nie płacą potem za korzystanie z terenu miejskiego. To rozwiązanie może być realne tam, gdzie mieszkańcy są gotowi działać wspólnie i nie czekać na gotowy parking z urzędu.

Na sali wróciły również sprawy odpadów wielkogabarytowych. Mieszkańcy proponowali stałe punkty ich zbiórki, bo to mogłoby ograniczyć bałagan przy altanach śmietnikowych i ułatwić porządkowanie osiedla. Wiceprezydent Jarosław Suszka poinformował, że miasto przygotowuje się do nowej umowy na odbiór odpadów i analizuje rozwiązania, które mają usprawnić system. Problemem pozostaje zgoda na lokalizację takich punktów w sąsiedztwie domów.

Wśród pytań pojawił się także temat domu kultury w Rokitnicy. Miasto przyznaje, że potrzeba jest widoczna, bo dzielnica leży z dala od centrum i dostęp do oferty kulturalnej bywa utrudniony. Równolegle urzędnicy odnosili się do napraw dróg po zimie i czyszczenia kanalizacji deszczowej. Miejski Zarząd Dróg ma już nową umowę z firmą z Zabrza na udrażnianie kanalizacji, a remonty ulic prowadzone są według aktualizowanego harmonogramu.

Młodzi wyjeżdżają, więc rozmowa o Zabrzu wyszła daleko poza jedną dzielnicę

Na końcu spotkania wybrzmiał temat, który w takich rozmowach wraca najczęściej, choć najtrudniej go zamknąć jednym zdaniem – jak zatrzymać młodych ludzi w mieście. Mieszkańcy wskazywali, że po zakończeniu edukacji wielu z nich wyjeżdża, a to oznacza, że problem nie kończy się na jednej ulicy ani jednej dzielnicy.

W Zabrzu taka dyskusja szybko prowadzi do szerszego obrazu: pracy, mieszkań i jakości codziennego życia. Rokitnica pokazała, że mieszkańcy chcą nie tylko naprawy dziur w drogach, lecz także dłuższego planu, który pozwoli miastu zatrzymać tych, którzy dziś szukają przyszłości gdzie indziej.

na podstawie: Urząd Miejski Zabrze.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zabrze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.