W zabrzańskim SOR-ze pacjent ma mieć obok siebie człowieka, nie tylko procedury

W zabrzańskim SOR-ze pacjent ma mieć obok siebie człowieka, nie tylko procedury

FOT. Urząd Miejski Zabrze

Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Zabrzu zaczyna się zmiana, która wychodzi poza medyczne schematy. Placówka jako pierwsza w Polsce wdraża model oparty na doświadczeniu pacjenta – od pierwszej chwili po wypis. W centrum tej zmiany ma stanąć opiekun pacjenta, czyli ktoś, kto zamiast niepewności i milczenia ma dać choremu kontakt, informację i zwykłe poczucie bezpieczeństwa. Tam, gdzie każda minuta potrafi ważyć bardzo dużo, szpital chce postawić także na rozmowę i uważność.

  • Szpital rozrysował drogę pacjenta od wejścia aż po wypis
  • Opiekun pacjenta ma zmienić napięcie w kontakt i spokój
  • Zabrze zaczyna od SOR-u, bo tam najlepiej widać jakość całego szpitala

Szpital rozrysował drogę pacjenta od wejścia aż po wypis

W Szpitalu Miejskim w Zabrzu przeanalizowano SOR nie z perspektywy procedur, ale ludzi, którzy przez niego przechodzą. Do projektu włączono pacjentów, ich bliskich oraz pracowników – medycznych i niemedycznych. Rozmowy, obserwacje i ankiety pozwoliły ułożyć coś w rodzaju mapy całej drogi chorego: od chwili, gdy pojawia się potrzeba pomocy, przez przyjęcie na oddział, aż po wypis.

To właśnie ten punkt widzenia miał pokazać, gdzie rodzi się stres, gdzie brakuje informacji, a gdzie można uprościć codzienne działanie oddziału. Efekty okazały się szersze, niż zakładano na początku, bo wnioski zebrane podczas analizy mają posłużyć nie tylko pacjentom, ale też personelowi, który na ratunkowym oddziale pracuje pod stałą presją czasu.

W całym projekcie widać wyraźnie, że SOR nie jest traktowany wyłącznie jako miejsce szybkiej interwencji. W szpitalu określono go jako „serce szpitala” – punkt, w którym każdy kontakt ma znaczenie, a pojedyncza rozmowa może zdecydować o tym, czy pacjent czuje się zagubiony, czy zaopiekowany.

Opiekun pacjenta ma zmienić napięcie w kontakt i spokój

Najbardziej namacalną zmianą ma być wprowadzenie funkcji opiekuna pacjenta. To rozwiązanie ma wypełnić lukę między medyczną koniecznością a ludzką potrzebą orientacji w sytuacji, która często przychodzi nagle i bez przygotowania.

Zadaniem tej osoby będzie:

  • bieżący kontakt z pacjentem,
  • reagowanie na podstawowe potrzeby chorego,
  • przekazywanie informacji o czasie oczekiwania,
  • kontakt z rodziną, gdy będzie to potrzebne.

W praktyce oznacza to próbę uporządkowania tego, co na SOR-ze bywa najbardziej odczuwalne: niepewności. Samo leczenie pozostaje oczywiście najważniejsze, ale obok niego pojawia się drugi wymiar opieki – informacja podana w porę, jasny komunikat, ktoś dostępny tuż obok. Dla wielu osób to właśnie brak wiedzy o tym, co dzieje się dalej, jest jednym z najtrudniejszych elementów pobytu na oddziale ratunkowym.

Zmiana ma też odciążyć pracowników, bo lepsza komunikacja zwykle zmniejsza napięcie po obu stronach. Szpital liczy, że dzięki temu codzienna praca oddziału stanie się sprawniejsza, a sam kontakt z pacjentem bardziej uporządkowany i spokojniejszy.

Zabrze zaczyna od SOR-u, bo tam najlepiej widać jakość całego szpitala

Prezes zarządu szpitala Małgorzata Smoleń-Kołodziejczyk podkreśliła, że kierunek zmian wynika także z rozmów z prezydentem Kamilem Żbikowskim. Jak zaznaczyła:

„Pacjent jest podstawą funkcjonowania szpitala”.

W tej samej wypowiedzi zaznaczyła również, że ważni są także pracownicy, a restrukturyzacja obejmuje różne obszary działania placówki. To właśnie od Szpitalnego Oddziału Ratunkowego rozpoczęto zmiany, bo tam najszybciej widać, czy system działa płynnie i czy człowiek trafiający po pomoc czuje się bezpiecznie.

Szpital Miejski w Zabrzu, współpracując z miastem, buduje model opieki oparty na zaufaniu, empatii i jakości usług medycznych. Jeśli zapowiadane rozwiązania zostaną dobrze wdrożone, SOR może stać się nie tylko miejscem szybkiej pomocy, ale też przykładem, jak nowoczesna placówka potrafi myśleć o pacjencie szerzej niż przez samą diagnozę.

na podstawie: Urząd Miejski Zabrze.