[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Widzew Łódź – Górnik Zabrze 0:0. Bezbramkowy remis w Łodzi

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Widzew Łódź – Górnik Zabrze 0:0. Bezbramkowy remis w Łodzi

W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował na wyjeździe z Widzewem Łódź 0:0, a do przerwy było 0:0. Na Stadionie Miejskim Widzewa Łódź zabrzanie wywalczyli punkt, ale trudno mówić o meczu, który porwał kibiców. Przez długie minuty brakowało konkretów, a liczby po końcowym gwizdku tylko potwierdziły, że był to wieczór bardziej szarpany niż piłkarsko atrakcyjny.

Mecz długo stał w miejscu

Aleksandar Vuković postawił na stabilizację i nie ruszył wyjściowej jedenastki po dwóch poprzednich spotkaniach, w których Widzew zdobył cztery punkty. Górnik, przyjeżdżając do Łodzi z czwartego miejsca w tabeli, miał w teorii argumenty, by narzucić swój rytm. W praktyce jednak od początku oglądaliśmy spotkanie mocno zamknięte, z dużą liczbą walki i małą liczbą sytuacji.

Zabrzanie częściej utrzymywali się przy piłce i mieli nieznaczną przewagę w posiadaniu, ale nie przekładało się to na realne zagrożenie pod bramką gospodarzy. Widzew również nie potrafił złapać odpowiedniego tempa, a w pierwszej połowie najwięcej było nerwowości i pojedynków w środku pola. W 24. minucie żółtą kartkę obejrzał Lukáš Sadílek, co dobrze oddawało charakter tej części gry – sporo twardości, niewiele jakości.

Po przerwie bez przełomu

Po zmianie stron obraz spotkania nie uległ większej poprawie. Widzew długo nie potrafił zmusić Górnika do prawdziwej obrony, a pierwszy wyraźniejszy sygnał ofensywny ze strony łodzian pojawił się dopiero bardzo późno. Do 76. minuty gospodarze nie mieli żadnego celnego strzału, co najlepiej pokazuje, jak trudno było im przebić się przez zabrzańskie ustawienie.

Obaj trenerzy szukali impulsu w zmianach. Widzew już w 28. minucie musiał reagować roszadą Christophera Chenga, którego zastąpił S. Kozlovsky, a po przerwie pojawił się też Lukáš Selahi. Później gospodarze jeszcze raz próbowali odświeżyć ofensywę, ale bez wyraźnego efektu. Górnik także dokonał kilku korekt, jednak one również nie odmieniły obrazu gry. Zabrzanie mieli dwa celne strzały, Widzew nie miał ani jednego, a przy takim bilansie bezbramkowy remis nie może dziwić.

W końcówce w Łodzi nie brakowało raczej napięcia niż jakości. Górnik wraca do Zabrza z jednym punktem, który pozwala utrzymać pozycję w czołówce, ale po takim występie pozostaje też pewien niedosyt. Z perspektywy kibiców z Zabrza można powiedzieć jedno: wynik jest przyjęcia, lecz poziom spotkania już niekoniecznie. Teraz przed ekipą z Roosevelta kolejne ligowe wyzwanie, a 4 kwietnia zabrzanie zagrają u siebie z Cracovią.

Widzew ŁódźStatystykaGórnik Zabrze
0Gole0
46%Posiadanie54%
0Strzały celne2
3Strzały niecelne3
5Strzały łącznie8
2Strzały zablokowane3
4Strzały w polu karnym4
1Strzały spoza pola4
1Rzuty rożne2
17Faule9
0Spalone3
0Żółte kartki1
2Interwencje bramkarza0
371Liczba podań445
259Podania celne340
70%Skuteczność podań76%

Autor: redakcja sportowa wrotazabrza.pl