W Teatrze Nowym padły słowa wdzięczności i ruszyła premiera Złotej rybki

FOT. UM Zabrze
W Teatrze Nowym w Zabrzu jednego dnia spotkały się dwa powody do świętowania. Najpierw na scenie wybrzmiała wdzięczność za codzienną pracę ludzi, którzy od kulis budują miejską kulturę, a chwilę później publiczność zobaczyła premierę nowego spektaklu. To był wieczór, w którym teatr pokazał całe swoje oblicze – od rzemiosła po emocje.
- Zabrzańska scena dostała podziękowania, które rzadko padają publicznie
- Premiera Złotej rybki dołożyła do święta własną opowieść
Zabrzańska scena dostała podziękowania, które rzadko padają publicznie
Podczas uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru prezydent Zabrza Kamil Żbikowski wyróżnił zespół Teatru Nowego za pracę, której widz zwykle nie dostrzega, choć bez niej nie powstaje żadne przedstawienie. Chodzi o codzienną konsekwencję, próby, organizację i odpowiedzialność za każdy szczegół, który później składa się na wieczór na widowni.
Uhonorowano pięcioro osób związanych z zabrzańską sceną:
- Danutę Kargul – za wieloletnią, oddaną pracę,
- Beatę Żmigrodzką – za rzetelność i codzienny wkład w funkcjonowanie teatru,
- Roberta Lubawego – za determinację i twórczy udział w repertuarze,
- Grzegorza Cinkowskiego – za zaangażowanie i rozwój sceny,
- Hannę Boratyńską-Lipską – ikonę zabrzańskiego teatru, która świętuje 65 lat pracy artystycznej.
To właśnie takie momenty przypominają, że teatr nie zaczyna się od pierwszego ukłonu, ale dużo wcześniej – w pracy zespołu, który pilnuje, by scena żyła każdego wieczoru.
Premiera Złotej rybki dołożyła do święta własną opowieść
Tego samego dnia na deskach Teatru Nowego pokazano premierę „Złotej rybki” według baśni braci Grimm. Reżyser Adam Biernacki wraz z zespołem przygotował widowisko barwne i wyraźnie nastawione na emocje, ale nie tylko lekkie i bajkowe. W przedstawieniu pojawiają się humor, wzruszenie i pytanie o to, co dzieje się z życzeniami, kiedy człowiek dostaje więcej, niż jest gotów unieść.
Spektakl nie zatrzymuje się na samej baśniowej formie. Pod powierzchnią historii widać temat decyzji, ich skutków i marzeń, które potrafią prowadzić zarówno do zachwytu, jak i rozczarowania. Właśnie dlatego premiera dobrze wpisała się w dzień poświęcony teatrowi – bo przypomniała, że scena nadal potrafi mówić prostym językiem o sprawach, które dotyczą każdego.
Zabrze należy do nielicznych miast w Polsce, które mają własny teatr, a to wciąż jeden z ważniejszych znaków miejskiej tożsamości. Każdy pokaz jest tu efektem pracy wielu osób, od pierwszych prób po moment, w którym widzowie zamykają w sobie ostatnie sceny.
na podstawie: Urząd Miejski Zabrze.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Zabrze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Chwila na pasach na Wolności zakończyła się śmiercią 61-latka w Zabrzu

Holi na GKS Walka – kolorowy wieczór wraca do Zabrza

Policja ruszyła z akcją Motocykl - najmniejszy błąd może kosztować życie

Dzieci z Helenki dały bibliotece zielony impuls na Dzień Ziemi

Awantura w Zabrzu skończyła się aresztem dla 29-latka

W Zabrzu ruszyła produkcja karmy dla psów. Nowy zakład daje pracę ponad 300 osobom

Pawłów postawił sprawę jasno. Autobusy, kładka i bezpieczne przejście

Mieszkańcy znów rozdają karty. W Zabrzu czeka 7,6 mln zł

Z okna w Zabrzu padły strzały - policja znalazła 76-latka

Pijany kibic z Wielkiej Brytanii rozbił dwa auta po meczu w Zabrzu

