Sześć przelewów i 44 tysiące straciła po romansie przez Messenger w Zabrzu

Sześć przelewów i 44 tysiące straciła po romansie przez Messenger w Zabrzu

60-letnia mieszkanka Zabrza uwierzyła w internetową znajomość, która miała przerodzić się w spotkanie w Polsce. Zamiast przyjazdu był jednak ciąg próśb o pieniądze i sześć przelewów na łączną kwotę 44 000 złotych. Gdy kontakt się urwał, kobieta zgłosiła sprawę zabrzańskiej policji.

Do oszustwa doszło na początku kwietnia. Kobieta poznała przez Messenger mężczyznę, który przedstawił się jako Belg. Szybko zbudował z nią emocjonalną relację i zaczął opowiadać o planach przyjazdu do Polski oraz wspólnego spotkania. Na tym etapie poprosił ją o pomoc finansową, tłumacząc to kosztami podróży i innymi wydatkami związanymi z rzekomym spotkaniem.

Przez kilka kolejnych dni 60-latka wykonała sześć przelewów. Łącznie straciła 44 000 złotych. Potem mężczyzna zniknął z kontaktu, a obiecany przyjazd nigdy nie doszedł do skutku. Sprawę przyjęli funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Policja wskazuje, że to klasyczny schemat tak zwanego oszustwa nigeryjskiego, znanego też jako romance scam. Sprawca podaje się za cudzoziemca - często żołnierza, lekarza, biznesmena albo turystę - i najpierw zdobywa zaufanie, a dopiero potem prosi o pieniądze na “bilet”, “cło” albo “leczenie”. Najczęściej tracą na tym samotne osoby starsze, które dają się wciągnąć w rozmowę i działają pod wpływem emocji.

Za takie oszustwo Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność, ale zanim sprawa trafi na salę sądową, ofiara zwykle zostaje z ogromną stratą i poczuciem, że internetowa znajomość była starannie ustawioną pułapką. Ta sprawa pokazuje, jak szybko kilka wiadomości i jedno zaufanie mogą zamienić się w stratę liczoną w dziesiątkach tysięcy złotych.

na podstawie: KMP w Zabrzu.