[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Górnik Zabrze 0:0 – Punkt wywalczony na Motor Lublin Arena w PKO BP Ekstraklasie

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Górnik Zabrze 0:0 – Punkt wywalczony na Motor Lublin Arena w PKO BP Ekstraklasie

W Lublinie padł wynik 0:0 – jako goście z Zabrza wracamy z jednym punktem po meczu, w którym dominacja gospodarzy nie przełożyła się na gole.

Mecz od pierwszego gwizdka sędziego Bartosza Frankowskiego miał twardy, taktyczny charakter. Motor częściej przy piłce – 60% posiadania – krążył w naszej strefie, szukał rozwiązań w środku pola ustawionym na 4–1–4–1 przez trenera Mateusza Stolarskiego, ale zabrzańska defensywa w ustawieniu 4–5–1 pod wodzą Michała Gasparíka trzymała linię i nie pozwalała na klarowne sytuacje. Do przerwy wynik 0:0 oddawał najlepiej to, co działo się na boisku: zdecydowanie więcej biegania niż konkretnych uderzeń.

Górnik jako drużyna wyjazdowa grał z przejęciem kontroli w defensywie i próbował wykorzystać kontry – statystyki to potwierdzają: tylko 2 strzały celne przy zerze celnych Motoru i 6 rożnych dla nas. Bramka nie padła, bo skuteczności brakowało obu ekip, a także dlatego, że sytuacje były często przerywane faulami (12 fauli Motor – 10 Górnik) i prostymi stratami w ostatniej fazie ataku.

Gospodarze dominowali w posiadaniu, ale bez pomysłu wykończenia

Po przerwie tempo wzrosło, ale konkret przyniosły dopiero epizody. Motor krążył wokół pola karnego Górnika, ale brakowało ostatniego podania lub strzału, który zmusiłby bramkarza do trudnej interwencji. My odpowiadaliśmy szybkim przejściem do ataku oraz stałymi fragmentami – to one były najbliżej zmiany losów meczu. Zabrzanie wywalczyli więcej rzutów rożnych i dwukrotnie próbowali zaskoczyć rywali, lecz ostatecznie żaden z tych strzałów nie zamienił się na gola.

W 90. minucie żółtą kartką ukarany został M. Stolarski z Motora, co dość jednoznacznie zakończyło emocje na boisku. Fragment gry był już jednak bardziej nerwowy niż efektowny.

Zmiany i taktyka – brak przełomu

W drugiej połowie obie drużyny rotowały składem. Górnik przeprowadził serię zmian w okolicach 56. minuty, a Motor odpowiedział roszadami w 62. i 73. minucie, wprowadzając świeżość do ataku i środka pola. Te korekty taktyczne miały na celu przechylić szalę, ale żadna z nich nie odmieniła obrazu gry na tyle, by doprowadzić do bramkowej końcówki. Sędzia prowadził mecz w dość spokojnym tempie, co razem z deficytem klarownych sytuacji stworzyło obraz szachowej potyczki.

Z perspektywy tabeli wynik też ma swoją wagę. Motor zajmuje 13. miejsce z 31 punktami, my jesteśmy piąci z 35 oczkami – ten punkt wywalczony na wyjeździe jest więc cennym uzupełnieniem dorobku w kontekście walki o wyższe cele w PKO BP Ekstraklasie.

Trenerzy: Mateusz Stolarski – Motor Lublin, Michal Gasparík – Górnik Zabrze. Sędziował Bartosz Frankowski.

Następne mecze: Motor za tydzień jedzie do Niecieczy (13 marca), a potem podejmie Zagłębie Lubin . My wracamy do Zabrza na kilka dni przygotowań przed starciem z Rakowem Częstochowa (15 marca) – czas na analizę i dopracowanie elementów, które mogły dać trzy punkty dziś w Lublinie.

Dla zabrzańskich kibiców to remis, który można przyjąć z umiarkowanym zadowoleniem – punkt na wyjeździe zawsze smakuje, zwłaszcza gdy potrafimy zamknąć dostęp do własnej bramki.

Motor LublinStatystykaGórnik Zabrze
0Gole0
60%Posiadanie40%
0Strzały celne2
5Strzały niecelne8
6Strzały łącznie11
1Strzały zablokowane1
4Strzały w polu karnym7
2Strzały spoza pola4
4Rzuty rożne6
12Faule10
0Spalone4
2Interwencje bramkarza0
471Liczba podań308
384Podania celne227
82%Skuteczność podań74%

Autor: redakcja sportowa wrotazabrza.pl